Siedzialam na lozku, przytulajac zaplakana przyjaciolke. Gdybym ja teraz dorwala tego pieprzonego Marcina! Pomyslalam, ze Marlena musi jakos odreagowac ten patologiczny zwiazek. -Sloneczko idz sie teraz szykowac, za pol godziny wychodzimy do takiego zajebistego klubu. -Nie mam teraz ochoty na zadne imprezy- odpowiedziala smutna. -Ale to nie jest taka zwykla impreza…- zaintrygowalo ja to, skoro szybko pobiegla do lazienki sie umyc. Zadzwonilam do mojej kolezanki i wzielam od niej adres tego klubu. Pol godziny pozniej wyszlysmy z domu. Musialam przyznac, ze z mojej przyjaciolki wyrosla zajebista dupa. Mimo, ze to ja, jako blondynka, mialam wieksze powodzenie w Belgii, to za Lena faceci rowniez sie ogladali. Gdy weszlysmy do klubu, Marlena zrobila mine jakby chciala sie przeteleportowac spowrotem do Polski. -Asia jestes pewna, ze to ten klub?- zapytala patrzac z przerazeniem na pare bzykajaca sie na stole bilardowym. -No tak! Wiesz pomyslam, ze po zwiazku z takim frajerem przyda ci sie troche ostrego seksu- powiedzialam pewnie chociaz sama bylam przerazona tym widokiem. Nagle poczulam reke na moim tylku. Szybko sie odwrocilam i spojrzalam na mezczyzne, ktory najwidoczniej byl meska dziwka w tym klubie. odprawilam go ruchem dloni i zrobilam krok w strone baru -Musimy sie napierdolic- zlapalam przyjaciolke za reke- na trzezwo tego nie przezyjemy. Siedzialam lekko wstawiona przy barze i patrzylam z usmiechem na przyjaciolke, ktora tanczyla z przystojnym mulatem. Nagle kleknela przed nim i szybko zlapala w usta jego nabrzmialego czlonka. Wzdrygnelam sie i odwrocilam wzrok. Nie mam nic przeciwko seksu, sama kocham ogladac pornole, ale gdy patrzylam jak moja przyjaciolka razem z zigolakiem kladzie sie na podlodze zrobilo mi sie niedobrze. Chyba jestem za bardzo pruderyjna… Zaczelam przechadzac sie po klubie. Patrzylam jak ok. 20-letni blondyn posuwa dwa razy starsza od niego kobiete z wielkimi cyckami, jak mloda murzynka ujezdza na stole przystojnego bruneta itd. przygladalam sie wszystkim parom uprawiajacym sex i sama poczulam, ze robie sie coraz bardziej mokra. Wtedy zobaczylam JEGO- najseksowniejszego faceta na kuli ziemskiej i do tego z niezlym sprzetem. Nie myslalam w tamtej chwili o niczym tylko szybkim krokiem udalam sie w jego strone. W klubie zaczela rozbrzmiewac szybka piosenka, a ja tanczylam kolo mojego bruneta, caly czas ocierajac sie o jego penisa. W koncu poczulam, ze jest tak nabrzmialy, ze stanelam naprzeciwko mezczyny i wskoczylam na niego. mimo wysokiego wzrostu jestem lekka, wiec wiedzialam ze bez trudu mnie utrzyma. Rece owinelam wokol jego szyi, a nogi zaplotlam na biodrach. Przenieslismy sie pod sciane, gdzie brunet podwinal troche moja sukienke i odsunal niewiele zakrywajace stringi. po chwili poczulam jak we mnie wchodzi i az krzyknelam z rozkoszy. Oparl mnie o zimna sciane, ktora tylko wzmocnila moje doznania. Zatopilismy sie w goracym pocalunku, a jego penis znajdowal sie we mnie po same jadra. Pchal mocno i szybko, a ja, zeby zwiekszyc doznania, wilam sie w rozne strone na ile pozwalala mi na to pozycja. Czulam, ze zaraz dojde, jednak chlopak byl kilka sekund szybszy odemnie. Poczulam jak fala goraca zalewa moje cialo, a mimo wszystko nadal nie czulam sie w pelni zaspokojona. Jedno spojrzenie w jego zielone oczy i chwile pozniej znajdowalismy sie w damskiej toalecie. Brunet usiadl na klapie, ja natomiast nadzialam sie na niego. Znowu poczulam ta ogromna rozkosz. Potem wzial mnie od tylu i znowu na stojaco przy scianie. Wydawalo mi sie ze to trwalo tylko 10 minut, ale gdy spojrzalam na zegarek okazalo sie, ze spedzilismy w tej toalecie ponad godzine! -kurwa mac, Marlena- pacnelam sie w czolo i szybko wyszlam z kabiny. Poczulam sie jak pierdolony kopciuszek. 5 min. pozniej razem z moja przyaciolka zmierzalam w strone wyjscia, jednak ktos zastapil mi droge. -prosze, daj mi chociaz twoj numer albo adres- powiedzial blagalnym tonem. Wiedzialam, ze nie uda mi sie go splawic,a bylam lekko zazenowana moimi wygibasami w toalecie, wiec napisalam mu moj adres na rece. pocalowal mnie w szyje: -Tak w ogole to jestem Pierre…
Filed under: opowiadania Otagowane: | impreza, orgie, seksualne, sex